
12.01.10 Tekst: Magdalena Żywicka MÓWI SIĘ, ŻE DLA PROFESJONALISTY NAJWAŻNIEJSZĄ CECHĄ TORBY NA SPRZĘT FOTOGRAFICZNY JEST FUNKCJONALNOŚĆ, DLA AMATORA – WYGLĄD. TEN PIERWSZY BEZPIECZNIE PRZECHOWA W NIEJ SWÓJ APARAT, DRUGI PRZYCIĄGNIE NIĄ WZROK PRZECHODNIÓW NA ULICY. PYTANIE TYLKO CO ZROBI OSOBA, KTÓRA FOTOGRAFIĘ KOCHA NA RÓWNI Z MODĄ? BEZ WĄTPIENIA ZACHWYCI SIĘ OWOCEM WSPÓŁPRACY LOUIS VUITTON I ANNIE LEIBOVITZ.

Powstaniu tego kompletu, przyświecał jednak, wyższy cel. Sławny dom mody postanowił zaprosić garstkę artystów do zaprojektowania dodatków, które w listopadzie ubiegłego roku zlicytowano , a cały dochód przekazano na konto Czerwonego Krzyża z okazji 150. rocznicy jego działalności. W akcji, poza Annie Leibovitz, wzięli udział m.in. Gustavo Santaolalla i Damien Hirst. Potrzebne było spojrzenie zawodowca, żeby stworzyć tak funkcjonalny zestaw, wystarczyło jednak oko amatora aby docenić pomysł słynnej portrecistki. Dlatego też sygnowane jej nazwiskiem projekty zachwycają zarówno jednych jak i drugich. Na tym właśnie polega siła legendy. Ulubiony aparat, wyciągany z doskonale dopasowanej przegródki, obok miejsce na kartę pamięci i dodatkowy obiektyw, jest też gdzie schować przenośną lampę błyskową, wszystko to chronione mocną, a zarazem elegancką, czarną, skórzaną tapicerką – wydaje się, że właśnie tak legendarna fotografka wyobrażała sobie idealne połączenie torby i plecaka na swój sprzęt. Jej propozycja to mieszanka praktyczności – niezbędnej profesjonaliście i wyrafinowanego stylu – charakterystycznego dla słynnej marki. Całości dopełniają zdobiące akcesoria, pożądane na całym świecie monogramy LV.
| newsletter rss kontakt o nas | Copyright © fineLIFE |