KRISHNA DAS - DUCHOWA PIGUŁKA NA STRES? OSTATNIO CORAZ WIĘCEJ MÓWI SIĘ O ALTERNATYWNYCH FORMACH POMAGAJĄCYCH SIĘ WYCISZYĆ I USPOKOIĆ ROZBIEGANY UMYSŁ: JOGA, SESJE ODDECHOWE, WSZELKIE FORMY RUCHU, ALE TEŻ ŚPIEWANIE I SŁUCHANIE MANTR. CORAZ WIĘCEJ OSÓB WŁAŚNIE W TEN SPOSÓB SIĘ RELAKSUJE. „KIEDY TWÓJ UMYSŁ JEST ROZBIEGANY, PO PROSTU ŚPIEWAJ MANTRY” - MÓWI DEVA PREMAL - JEDNA Z CZOŁOWYCH GWIAZD SPIRITUAL MUSIC, OKRZYKNIĘTA PRZEZ MUSIC DESIGN „ENYĄ MANTR”. DEVA PREMAL GOŚCIŁA W POLSCE W PAŹDZIERNIKU ZESZŁEGO ROKU. KONCERT ZOSTAŁ WYPRZEDANY NA MIESIĄC PRZED PLANOWANĄ DATĄ. TYMCZASEM PRZED NAMI KOLEJNE MUZYCZNE WYDARZENIE, DZIĘKI KTÓREMU BĘDZIEMY MOGLI DOŚWIADCZYĆ PODOBNYCH KLIMATÓW. JUŻ 25 STYCZNIA, W WARSZAWSKIM KLUBIE PALLADIUM, ZAŚPIEWA KRISHNA DAS – KOLEJNA GWIAZDA WEDYJSKICH MANTR.
Każdy, kto słyszy śpiew Krishna Dasa natychmiast się relaksuje – obojętnie, czy jest to lekcja jogi, czy duży koncert. W jego głosie po prostu słychać wyraźnie: „jest ok.” To zadziwiające, bo głos KD jest niezwykle mocny, wręcz rockowy. Jednak skontrastowany ze swobodnie płynącymi słowami Sanskrytu, delikatnym brzmieniem hinduskiej harmonii i tabli pozwala nam wkroczyć w całkowitą Ciszę… Krishna Das to, obok Devy Premal, Mitena czy Snatam Kaur, jedna z najbardziej znanych postaci śpiewających mantry i starożytne pieśni. Jego koncerty wypełniają kilkusetosobowe sale, nawet takie jak Wadsworth Theater w Los Angeles, czy Town Hall na Manhattanie. Dorastał w świecie rockowych i bluesowych brzmień w Long Island i Nowym Yorku, marzył o śpiewaniu w zespole rockowym. Wszystko jednak zmieniło się w 1968 roku. Wtedy ten młody, mizerny facet z objawami depresji poznaje Ram Dassa – pisarza i nauczyciela duchowego. Niedługo potem wyjeżdża z nim do Indii, gdzie spotyka swojego przyszłego guru Neem Karoli Baba (Maharaj-ji). „Jak mogę być szczęśliwy”? To jedno z pierwszych pytań, jakie mu zadaje, „Przestań myśleć o sobie i służ innym ludziom” odpowiada Maharaji… KD pozostaje w aszramie 3 lata, mieszkając u stóp Himalajów uczy się m.in. praktykować Bhakti yogę. Śpiewanie mantr jest częścią tej praktyki. „Nigdy nie myślałem o śpiewaniu, jako karierze. Przez pierwsze trzy lata śpiewałem dla ludzi za darmo. Odwiedzałem centra jogi w Nowym Yorku i śpiewałem; byłem za to bardzo wdzięczny. Robiłem po prostu to, co umiałem najlepiej…Wszystko zadziało się samo: dziś śpiewasz w centrum jogi, a jutro nagle znajdujesz się w dużej sali z profesjonalnym sprzętem nagłośnieniowym i tysiącem ludzi wokół; teraz to całe moje życie” mówi Krishna Das. KD odbył jeszcze wiele podróży do Indii, spotykał nauczycieli duchowych wielu tradycji, mieszkał w dżungli, aszramach, świętych miejscach. Właśnie tam miał sposobność poznać starożytną wiedzę wedyjską, studiował również buddyjską medytację, praktykował z Anagarika Munindra, i S.N. Goenka. W 1994 roku pojawiła się w sprzedaży debiutancka płyta Krishna Dasa „One Track Heart”; śpiew stał się jego duchową praktyką. Do tej pory wydał 14 płyt i 3 książki, w których m.in. opisuje czas spędzony z Neem Karoli Baba.
Cztery pytania do Krishna Dasa: Co to jest kirtan? Kirtan oznacza w Sanskrycie „powtarzanie”. Śpiewam wers, a publiczność powtarza go, potem znowu od początku, muzyka gra, my śpiewamy, a umysł się relaksuje, tak jakbyś go na jakiś czas wyłączył. Praktykując kirtan, bez wysiłku porzucamy codzienne historie, które zaprzątają nasz umysł. Ofiarujemy siebie TEJ CHWILI. Im dłużej śpiewamy, tym bardziej jesteśmy obecni; odkrywamy naszą prawdziwą naturę, która nie potrzebuje niczego z zewnątrz i nie zależy od niczego z zewnątrz. Co śpiewamy? Mantry, święte pieśni… A co z tymi, którzy myślą, że to może być zbyt trudne, bo nie potrafią śpiewać, nie wiedzą nic o Sanskrycie, Indiach albo po prostu martwią się, że nie nic nie będą rozumieć? Dla nas te nazwy mogą być tylko dźwiękami bez znaczenia w naszym języku, ale nasza Prawdziwa Natura jest z nimi mistycznie połączona. Wielcy Mistrzowie mówią, że poprzez ich powtarzanie – stopniowo ujawnia się Esencja Miłości ukryta w naszych sercach i okazuje się, że tak naprawdę właśnie ta Esencja Miłości jest naszym prawdziwym JA. Tak, więc nie musisz niczego rozumieć, najważniejsze jest to, czego doświadczasz podczas śpiewania. Mówiąc inaczej, wystarczy skupić się na śpiewaniu, a reszta przyjdzie sama. Jaką rolę odgrywa w tym procesie muzyka? Kiedy dziecko jest chore i musi wziąć lekarstwo – ukrywamy lekarstwo w słodkim syropie. Podobnie w syropie muzyki ukryte są znaczenia mantr. Zaletą syropu jest jego „słodkość”, która daje przyjemność. Zaletą lekarstwa jest to, że leczy nas z choroby i cierpienia.
| newsletter rss kontakt o nas | Copyright © fineLIFE |