Pod niebem Stambułu

Wróć do fineTIME


28.04.10 „PARADOKS JANCZARA POLEGA NA TYM, ŻE CZŁOWIEK JEST ROZDARTY MIĘDZY DWOMA STANANMI ISTNIENIA. Z JEDNEJ STRONY PIĘTRZĄ SIĘ SZCZĄTKI PRZESZŁOŚCI – KOLEBKA TKLIWOŚCI I SMUTKU, POCZUCIE NIESPRAWIEDLIWOŚCI I KRZYWDY. Z DRUGIEJ ZAŚ BŁYSKA OBIECANA PRZYSZŁÓŚĆ – DOM PRZYSTROJONY SYMBOLAMI SUKCESU […] I SPOKÓJ PŁYNĄCY STĄD, ŻE ZOSTAŁO SIĘ NARESZCIE PRZYJĘTYM DO GRONA WIĘKSZOŚCI […]”. Tekst: Ada Grzelewska Wydaje się, że świat przedstawiony przez Elif Şafak na kartach powieści Bękart ze Stambułu jest zaludniony samymi kobietami. Ich portrety zostały nakreślone z dużą dozą humoru i psychologicznego wyczucia. Banu, która pomimo zamiłowania do zbytków codziennego życia postanawia wkroczyć na trudną drogę samodoskonalenia się Derwiszy i od tego momentu objawia się swoim siostrom jako jasnowidząca.


Feride nieustannie przebywająca w świecie barwnych urojeń „podróżuje od jednej stresopochodnej choroby do drugiej”, ale za to jest bezgranicznie oddana swojej pasji wyszukiwania informacji o katastrofach na ostatnich stronach bulwarowych gazet. Gülsüm przez najbliższych podejrzewana o bycie kolejnym wcieleniem Iwana Groźnego. Egzystująca na granicy świata selektywnych dźwięków i pierwszego stadium starczej demencji Mateńka – pomimo tego dalej dowodzi klanem kobiet Kanzaci podobnie jak babcia Suszan rodziną Czachamaczi. Niezłomność Suszan brała się z przekonania, „że życie dla wszystkich jest wprawdzie trudne, lecz Ormianom zadaje trzy razy cięższe katusze”. Nestorki rodów oprócz wytrwałości i zaawansowanego wieku łączy posiadanie wnuczek, które „uciemiężone” pod rządami dobrotliwego matriarchatu walczą z samotnością dorastania każda na swój sposób.


Asya Kanzaci z okazji swych urodzin postanawia sprawić sobie osobliwy prezent w postaci małego „prywatnego manifestu nihilizmu”, którego pierwszy punkt brzmi następująco: „Jeżeli nie znajdujesz powodu, żeby pokochać własne życie to przynajmniej nie udawaj, że je kochasz”. Natomiast jej rówieśniczka – Armanusz Czachamaczi – postanawia w tajemnicy przed swoją konserwatywną ormiańska rodziną i nadopiekuńczą matką pojechać do Stambułu skąd jej przodkowie zostali wygnani prawie sto lat przed jej narodzinami. Jej motywacja jest prosta: „Jako jedyna córka Ormianina, który jest synem ocalonych z zagłady, i Amerykanki z Elizabethtown […] wiem co czuje człowiek rozrywany przez dwie przeciwne siły […]. Muszę odnaleźć swoją tożsamość”.Spotkanie obu nastolatek staje się nie lada wyzwaniem dla każdej z rodzin, natomiast konfrontacja żyjącej przeszłością Ormianki i zbuntowanej Turczynki jest dla Şafak okazją do podjęcia trudnego tematu wzajemnych relacji obu grup etnicznych na terenach dzisiejszej Turcji. Pisarka znakomicie uchwyciła niuanse charakterystyczne dla poczucia obcości, osobliwego odwzorowania ludzkiej pamięci w szczególności tej przekazywanej z pokolenia na pokolenie jako bagaż osobistego dziedzictwa. Ta proza nie jest typem pisania „z pamięci o pamięci”, ale udaną próbą pokazania jak istnienie przeszłości rzutuje na obraz teraźniejszości. Można powiedzieć że pisarka poparła to własnym doświadczeniem, ponieważ publikacja Bękarta ze Stambułu przyniosła jej nie tylko światowy rozgłos, ale przede wszystkim proces o „obrazę tureckości”.Elif Şafak, Bękart ze Stambułu. Przeł. Michał Kłobukowski. Wydawnictwo Literackie. Kraków 2010.

książki Elif Safak Bękart ze Stambułu