DEV

Wróć do fineTIME

DEV „The Night The Sun Came Up” Tekst: Łukasz Lembas DEVIN STAR TAILES TWIERDZI, ŻE ZAWSZE LUBIŁA HIP-HOP. JA OCZYWIŚCIE NIE ZAPRZECZAM. RZECZ W TYM, ŻE PO TAKIM WYZNANIU WŚRÓD SŁUCHACZY MOŻE SIĘ WŁĄCZYĆ LAMPKA Z NAPISEM „OCZEKIWANIA”. DEV SPRAWIA JEDNAK WRAŻENIE, ŻE NIESZCZEGÓLNIE SIĘ TYM PRZEJMUJE. CO PRAWDA „THE NIGHT THE SUN CAME UP” ZREALIZOWALI OBRACAJĄCY SIĘ W HIP-HOPOWYCH REJONACH THE CATARACS, ALE STYLISTYCZNIE LĄDUJEMY MIĘKKO W ESTETYCE FUTURYSTYCZNEGO POPU I ENERGETYCZNEGO ELECTRO.

Dev, a dokładniej jej głos, ma możliwości spore. Może nawet zbyt spore, bo sama czasem nie może się zdecydować, co by tu zaśpiewać. Zasolić modern bluesa? Proszę bardzo, jak choćby w „Take Her From You”. Chwilę później, już w kompozycji z ciężko sunącym basowym groovem niemalże rapuje wchodząc bez kompleksów w stylistykę electro, zbliżoną do kultowego Peaches („Bass Down Low”), a w „I My Trunk” jeszcze dodatkowo puszcza oko w stronę szalonych afrykanerów z Die Antwoord. „The night The Sun Came Up” nie jest płytą, która rzuca na kolana. Jednak Dev na swoim właściwym debiucie pokazuje wystarczająco dużo, by bacznie jej się przyglądać. Może być jeszcze o niej naprawdę głośno.

MUZYKA PŁYTY DEV