FOSTER THE PEOPLE „Torches” Tekst: Łukasz Lembas KALIFORNIJSKIE GOŁOWĄSY DEBIUTUJĄ MOCNO I PRZEBOJOWO. TRÓJKA MŁODZIAKÓW ZAWIĄZAŁA SIĘ RAPTEM DWA LATA TEMU, ALE DO TEMATU ZAWOJOWANIA MUZYCZNEGO RYNKU ZABRALI SIĘ CAŁKIEM POWAŻNIE. ŻADNE TAM PODBIJANIE KALIFORNIJSKICH PLAŻ I LOKALNYCH KLUBÓW W MIEŚCIE ANIOŁÓW. UDERZAJĄ Z GRUBEJ RURY, GLOBALNIE. NO TAK, PO CO SIĘ ROZDRABNIAĆ, SKORO TALENT DO MELODII MAJĄ IŚCIE BEATLESOWSKI.
Muzycznie orbitują wokół Empire of the Sun czy MGMT, choć jeśli już podkradają to z umiarem. Płyta na dobre jeszcze nie zadebiutowała na muzycznym rynku, ale w powietrzu już coś wisiało, więc sypnęło dla Foster the People propozycjami na najbardziej prestiżowe europejskie muzyczne festiwale. Ofensywa jak się patrzy, ale na tym raczej nie poprzestaną. Debiutancki „Torches” niesie 10 utworów, z czego każdy jest zabójczo melodyjny i wpadający w ucho. Singiel „Pumped Up Kicks” swoje już zrobił i zamieszał jak należy. Sęk w tym, że praktycznie żaden utwór na „Torches” od niego nie odstaje. Zabójczo przebojowe, zagrane z luzem piosenki, tryskają energią i endorfinami. Jak długo potrwa ich „5 minut sławy”? To się okaże, ale tego debiutu zwyczajnie nie można przeoczyć.
muzyka płyty foster the people
| newsletter rss kontakt o nas | Copyright © fineLIFE |