
KWARTET Z NOWEGO JORKU POTWIERDZA CZWARTĄ PŁYTĄ, ŻE W OBECNEJ CHWILI JEST ZESPOŁEM – INSTYTUCJĄ. MOŻNA ICH ŚMIAŁO OKREŚLIĆ KAPELĄ PIEKIELNIE PRZEWIDYWALNĄ. MALKONTENCI - JEŚLI ZNAJDĄ SIĘ TACY - BĘDĄ RWAĆ JEDNAK WŁOSY Z GŁOWY. DLACZEGO? HMM... GDYBY U BUKMACHERÓW PRZYJMOWANO ZAKŁADY, JAKA BĘDZIE ICH NOWA PŁYTA, OBSTAWIAJĄC OPCJĘ „BARDZO DOBRA” NIKT NIE WYGRAŁBY ZŁAMANEGO GROSZA... 08.09.10 INTERPOL Tekst: Łukasz Lembas „Interpol”

Zaczyna się naprawdę grubym kalibrem. „Success” to dźwięki, które uwodzą od samego początku. Rewelacyjna linia wokalna, precyzyjna i niezwykle dynamiczna gra sekcji rytmicznej. Na dokładkę gitara z gatunku Interpol – „the best of”. Chwyta za co trzeba. Żal tylko, że Carlos Dengler – dotychczasowy basista - opuścił szeregi grupy. W tej chwili jednak to nie ma znaczenia, bo na „do widzenia” wykonał kawał kapitalnej roboty. Nie zmienia to faktu, że „Success” to prawdziwe wejście smoka. Dalej jest wcale nie gorzej. „Summer Well” z pulsującym basem i partią klawiszy we wstępie jest dość nietypowy, choć refren wprowadza już na znane, „interpolowe” tory. Dalej „Lights” – utwór który śmiało mógłby się znaleźć na „Our Love To Admire” czyli poprzednim albumie grupy. Głównie poprzez gitarowego intro. Im dalej w las, tym więcej w nim emocji. „Barricade” to z kolei świetny refren z wyżyłowaną wokalizą Paula Banksa. fot.: Piotr Welc

Temu zresztą należą się osobne pokłony. Z jednej strony zbolała maniera może na początku odrzucać. Z drugiej jednak uzależnia szybciej niż jakikolwiek narkotyk. Niby Bozia obdarzyła niepospolitym głosem, ten jednak nauczył się nim doskonale posługiwać. Świetnymi rozwiązaniami melodycznymi sypie jak asami z rękawa. Kompani na szczęście nie ustępują inwencją. Czwarty album Interpol bucha emocjami na prawo i lewo. Jest nawet taki paradoks związany z tą grupą. Podstawiają pod ucho już po raz czwarty zestaw kapitalnych, lecz smutnych piosenek. Tak, smutnych, ale słucha się ich z nieopisaną przyjemnością. Za każdym razem.

fot.: Piotr Welc Przeczytaj:
Interpol: świat black & white

fot.: Piotr Welc
| newsletter rss kontakt o nas | Copyright © fineLIFE |