Iwaszkiewicz, Listy do córek

Wróć do fineTIME


24.03.10 POETA 24 LUTEGO 1960 ROKU W DZIENNIKU ZAPISAŁ: „BYŁEM Z CÓRKAMI NA KONCERCIE RUBINSTEINA: DWIE PIĘKNE, DOJRZAŁE KOBIETY. CO NAS ŁĄCZY? PRAWIE NIC. CO TO ZNACZY RODZINA? CO TO ZNACZY RODZINA DLA TAKICH JAK JA SAMOTNIKÓW?” – LEKTURA KORESPONDENCJI IWASZKIEWICZA Z CÓRKAMI POZOSTAWIA ZUPEŁNIE INNE WRAŻENIE. Tekst: Ada Grzelewska


Publikacja listów Jarosława Iwaszkiewicza do córek: Marii (1924) i Teresy (1928) odsłania – dotąd nieznaną – twarz poety. Korespondencja zaczyna się w latach 20. – i trwa nieprzerwanie – ponad sześćdziesiąt lat do śmierci pisarza w 1980 roku. Starsza z sióstr Iwaszkiewicz podczas przygotowywania listów do druku zauważyła: „Zaskoczyło mnie to, że Ojciec […] opisywał wszystko, co robił, cała Jego aktywność w okresie powojennym ma w nich swoje odbicie, szczególnie w listach do mojej siostry […]”. Natomiast Teresa czytając listy po latach na nowo odkryła zamiłowanie poety do natury: „Ojciec był bardzo wrażliwy na piękno natury. Cieszył się i interesował roślinami. Znał się na drzewach i krzewach. A przede wszystkim kochał zwierzęta”.Przedstawiony wybór można czytać różnorodnie: zarówno jako dokument życia w określonych realiach: politycznych i kulturowych, jak też zapis rozwoju osobistych relacji poety z córkami. Korespondencja ta stanowi także osobliwe archiwum życia „domowników na Stawisku” ich codziennych perypetii, radości i trosk. Przedstawia bogate życie pisarza „od kuchni”, a nawet nabiera cech reportażu z powszednich dni jednego z najważniejszych polskich pisarzy XX wieku.

książki iwaszkiewicz