ALEXANDRE DESPLAT „Jak zostać królem” (sountdtrack) Tekst: Łukasz Lembas JUŻ SAM TYTUŁ FILMU BIERZE NAS POD WŁOS – W KOŃCU KTO NIE CHCIAŁBY SIĘ DOWIEDZIEĆ, „JAK ZOSTAĆ KRÓLEM”?! FILM KRÓLUJE W ZESTAWIENIACH BOX OFFICE’U NIE TYLKO Z POWODU TYTUŁU. TO ZWYCZAJNIE ŚWIETNY FILM. DANE JEST NAM OGLĄDAĆ GO W POLSCE OD NIESPEŁNA MIESIĄCA, A PEWNIE WIĘKSZOŚĆ CZYTAJĄCYCH JUŻ MA ZA SOBĄ WIZYTĘ W KINIE. TO TEŻ MNIE NIE DZIWI, W KOŃCU 12 NOMINACJI DO TEGOROCZNEGO OSCARA MUSI ROBIĆ WRAŻENIE. TAK, AŻ TYLE NOMINACJI, W TYM RÓWNIEŻ ZA MUZYKĘ!
Tutaj pole do popisu miał francuski kompozytor, Alexanrde Desplat, choć zadanie nie było łatwe. Sam obraz to przecież wysoko zawieszona poprzeczka. Ze świeczką można szukać tak smacznego i wzruszającego zarazem połączenia dramatu z wysmakowanym humorem. W „Jak zostać królem” to wszystko znajdziemy, ale właśnie w tym miejscu trzeba podkreślić wspaniałą rolę muzyki skomponowanej przez Desplat’a. Idealnie dopasowanej jak garnitur szyty na miarę. Pięknie też balansuje podkreślając dramatyzm, wlewając także niemało radosnych dźwięków. Przede wszystkim jest wyważona, bez zbytecznych ozdobników. Nie odwraca uwagi od obrazu, a doskonale go podkreśla, zostając dla uważnych bohaterką drugiego planu. Co ciekawe, dla Alexandra Desplate’a to już druga nominacja do najważniejszej nagrody filmowej. Poprzednią otrzymał za muzykę do filmu, nomen omen... „Królowa”. Czy tym razem uda się zgarnąć Oscara? Trzymam kciuki, by tym razem się udało. Tak czy owak, Desplat na pewno już wie, jak zostać królem... soundtracków!
| newsletter rss kontakt o nas | Copyright © fineLIFE |