KASABIAN „Velociraptor!” Tekst: Łukasz Lembas SŁUCHANIE NOWEGO, CZWARTEGO ALBUMU KASABIAN JEST JAK JAZDA SAMOCHODEM: WRZUCASZ JEDYNKĘ I POZA JAKIMŚ WARKOTEM NIEWIELE SIĘ JESZCZE DZIEJE. WRZUCASZ DWÓJKĘ I JUŻ CZUJESZ, ŻE JEDZIESZ.
„Days Are Forgotten” to właściwe rozpoczęcie albumu: motoryczne, z niezłą melodią i chórkami, które łatwo pomylić z... motywem przewodnim westernowego klasyka „Dobry, Zły i Brzydki” skomponowanym przez Ennio Morricone. Im dalej w las, tym huśtawka nastrojów większa. „Goodbye Kiss” czy „La Fee Verte” to klasyczne, ckliwe ballady. Tytułowy „Velociraptor!” to potencjalny drugi singiel – prosty, energetyczny, dobrze rozhulany z nieomal punkowym refrenem na deser. Ot, mała petarda, która robi sporo przyjemnego hałasu. Jeszcze pył po poprzednim kawałku nie opadł, a Kasabian już zaskakują w kolejnym „Acid Turkish Bath”. Tytuł w zasadzie wiele zdradza, choć akurat nie wiem, czy tak się śpiewa z tureckiej łaźni. Fascynacja Bliskim Wschodem jest tutaj wyczuwalna, momentami nawet aż nazbyt nachalna.
| newsletter rss kontakt o nas | Copyright © fineLIFE |