SIOSTRY

Wróć do fineTIME



SIOSTRY Tekst: Ada Grzelewska „ZAKOCHAŁAM SIĘ W NIEJ JESZCZE JAKO ZIELONOOKI URWIS, POD STOŁEM W DZIECINNYM POKOJU, I ZAWSZE JUŻ TAK BĘDZIE, DO PÓŹNEJ STAROŚCI”. Virginia Woolf o siostrze Vanessie Bell 5 VIII 1937


Prawie każda jedynaczka marzyła kiedyś o tym, aby mieć siostrę. Starszą czy młodszą - to nie ma znaczenia istotna jest tylko niewielka różnica wieku. Do takich projekcji zachęcały znane ze sfery literacko-biograficznych plotek historie o silniejszych niż przyjaźń związkach Virginia Woolf i Vanessie Bell (przez lata nazywanych w Grupie Bloomsbury po prostu siostrami Stephen) lub Magdaleny Samozwaniec i Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej – ukochanych córek Wojciecha Kossaka, które zawsze otaczała aura towarzyskiego skandalu, gdyż młode panny otwarcie kpiły z ustabilizowanych mocą tradycji konwenansów. Dla kogoś kto nigdy nie doznał specyfiki siostrzanego związku zdaje się on być jakimś sekretnym układem, nieodgadnionym tajnym porozumieniem, powinowactwem dusz, które wyrasta ze wspólnych wspomnień. Czasami wydaje się, że dorosłe życie sióstr jest przedłużeniem pokoju dziecinnego bowiem przydzielone tam role bardzo rzadko z biegiem lat ulegają zamianie. Relacjom pomiędzy starszą a młodszą siostrą – ten podział nie zawsze musi być zgodny z metryką – towarzyszą emocje rozpięte na dużej skali. W głównej mierze jest to spowodowane stosunkami pomiędzy dziewczynkami a rodzicami, którzy najczęściej nieświadomie faworyzują którąś z nich poprzez chwalenie jednej kosztem drugiej. Owocuje to zaszczepieniem w dzieciach chęci rywalizacji o ich względy a w szczególności matki, stanowiącej dla każdej młodej dziewczyny najważniejszy punkt odniesienia w dorosłym życiu i wzór kobiecości do którego chce dążyć. Wobec tego dorastanie staje się procesem rządzonym przez ambiwalentne uczucia podziwu, fascynacji drugą siostrą (częstokroć postrzeganą jako inna ja, najbardziej widoczny na zewnątrz wizualny obraz mej osobowości) i rywalizacji. Często nie weryfikuje tego dorosłe życie.

książki smak słowa