MONSTRUARIUM

Wróć do fineTIME

Monstruarium Tekst: Patrycja Toczyńska „NIE SPOSÓB USUNĄĆ ICH Z LUDZKIEGO ŚWIATA. […] MONSTRA, POTWORY, DZIWOLĄGI... ZAWSZE GDZIEŚ W KOŃCU JE DOJRZYMY – CO WIĘCEJ, BĘDZIEMY ICH SZUKAĆ, GDYŻ ICH NATURA INTRYGUJE NAS I POCIĄGA”. Anna Wieczorkiewicz "Monstruarium"

„Wystawiamy je na pokaz, tłumacząc, że to potrzebne, gdyż odstępstwo wskazuje regułę, bo nieforemność uczy, czym jest forma. Dzieje się tak, jakby monstra chciały udowodnić, że do czegoś są nam potrzebne, jakby chciały powiedzieć, że bez nich nie określimy naszej własnej natury i nie zrozumiemy świata, który chcemy uporządkować i rozjaśnić”. W Apologii potwora czytamy :pewna kobieta w XVII wieku tak zapatrzyła się w obraz świętego Piusa, że powiła dziecko podobne do przedstawienia świętego. Miało twarz starca, ramiona skrzyżowane na piersi, oczy zwrócone w górę ku sklepieniu kościoła. Monstrum pochodzi od łacińskiego monstrare(ukazywać), ale równocześnie nabiera nowych znaczeń. Pokazywanie może dotyczyć rodzaju widowiska, podczas którego główną atrakcją stają się ludzie z brodami lub karły, ale też jako ujawnianie czegoś co głęboko ukryte.

Kiedy w 1932 roku obiegła świat premiera filmu Freaks Toda Browninga pojawiały się głosy, że to dzieło niedorzeczne i chore. Film został objęty zakazem wyświetlania na ponad 30 lat. Automatycznie rodzi się pytanie: dlaczego? Dziś trudno uwierzyć, że główną przyczyną publicznego oburzenia była jego niewiarygodna autentyczność. Po raz pierwszy to co ukryte ujrzało światło dzienne. Kobieta z brodą, karzeł, człowiek bez kończyn, ludzie z deformacjami głowy to tylko nieliczni z bohaterów filmu Browninga. Ich nagłe pojawienie się na ekranie spowodowało silny atak zwolenników przyzwoitości, który zakończył karierę reżysera. Być może współczesny człowiek jest bardziej gotowy do przyjęcia „nieznanego", ale w latach 30. było to przedsięwzięcie jak najbardziej karkołomne. Akcja filmu rozgrywa się wśród trupy cyrkowej. Karzeł Hans zakochuje się w akrobatce (zwykłej kobiecie), która poprzez swoje obłudne postępowanie wyłudza od Hansa pieniądze, udaje miłość w imię drogocennych prezentów. Potajemnie spotyka się z przystojnym siłaczem, z którym obmyśla plan rabunku majątku karła. Jednocześnie w Hansie potajemnie zakochuje się karlica, która darzy go szczerym uczuciem, jednak wie, że nigdy nie wygra z piękną kobietą normalnego wzrostu. Nie trudno domyśleć się, że osobliwe towarzystwo, mieszkające w cyrku zgotuje nieuczciwej parze kochanków smutny koniec. Zemsta może być naprawdę sroga.

Browning pokazał świat tabu, przypisał mu nowe znaczenie. Film jest horrorem z aktorami bez sztucznej charakteryzacji, dlatego tym bardziej przeraża. Scena w deszczu, kiedy to siłacz wydaje się zupełnie bezbronny zapada mocno w pamięć. Oto triumf odmieńców. Do leżącego wypełzają, czołgają się i suną niczym nocne stwory, pomijani dotąd aktorzy cyrku. Błyskają w ciemności ostrza noży w rękach karłów, ludzi pozbawionych kończyn, zniekształconych. W końcu odzyskują głos. Zainteresowanie „innym" wykazywała też obecnie najbardziej uznana fotografka- dokumentalistka drugiej połowy XX wieku Diane Arbus. Nie wiedząc czemu postanowiła opuścić złotą klatkę, jaką był jej rodzinny dom i szukać inspiracji w tym co tak inne od tego co już znała. Jak czytamy w biografii autorstwa Patrici Bosworth, fotografka lubiła zapuszczać się z aparatem w zakazane rejony. Potrafiła godzinami przyglądać się upośledzonym ludziom, dziwakom, wynaturzeńcom. Często były to działania niebezpieczne. Diane nie zdawała sobie sprawy z zagrożeń, aby zrobić dobrą fotografię potrafiła pójść za nieznaną osobą do jej domu. Czuła bezsprzeczną ufność wobec tych ludzi.

freaks monstruarium browning