U2 „Achtung Baby (Remastered)”

Wróć do fineTIME

U2 „Achtung Baby (Remastered)” Tekst: Łukasz Lembas LATA OSIEMDZIESIĄTE NALEŻAŁY DO BONO I SPÓŁKI, A DZIĘKI „JOSHUA TREE” MUZYCZNY ŚWIAT BYŁ, MOŻNA RZEC, U ICH STÓP. JEDNAK WIADRO POMYJ, JAKIE WYLAŁA IM NA GŁOWY AMERYKAŃSKA PRASA ZA KONCERTOWY ALBUM „RATTLE AND HUM” SPRAWIŁ, ŻE ICH AMERYKAŃSKI SEN PRYSŁ NICZYM BAŃKA MYDLANA. ZOSTAWILI WIĘC FASCYNACJE KRAJEM REAGANA I POWRÓCILI DO EUROPY WYMYŚLIĆ SIĘ NA NOWO. BYŁ TO DOSKONAŁY WYBÓR, BO I EUROPA RODZIŁA SIĘ NA NOWO. ZASZYLI SIĘ WIĘC NA BLISKO ROK W BERLIŃSKIM STUDIU HANSA I SPŁODZILI DZIEŁO UWAŻANE PRZEZ WIELU ZA NAJLEPSZE W ICH DOROBKU.

U2 wróciło z płytą, która zdeterminowała jego brzmienie na całe lata 90., a singiel „the Fly” sam Bono zapowiadał jako dźwięk ścinania „Drzewa Jozuego” (Joshua Tree). Dziś, dwadzieścia lat po premierze produkcja jak i pomysły zawarte na „Achtung Baby” wciąż są zaskakująco świeże. U2 świetnie odnalazło się w nowej skórze, a sama „Achtung Baby” obrodziła w szereg znakomitych piosenek, mimo iż zespół zerwał z dotychczasowym brzmieniem i wizerunkiem. U2 zakochało się w muzycznej postmodernie, ale nie zapomniało o swoim niezwykłym romantyzmie. „One”, „Mysterious Ways”, „Even Better Than a Real Thing” – to m.in. dzięki tym kompozycjom szacowny dwutygodnik „The Rolling Stone” umieścił go na 62 miejscu wśród 500 najlepszych albumów wszechczasów. Bez cienia przesady. Dlatego też dwudziesta rocznica wydania „Achtung Baby” to świetna okazja, by ponownie się w nim rozkochać. Zwłaszcza że irlandzki kwartet specjalnie na tą okazję go odkurzył, nie zapominając oczywiście o dorzuceniu tłustych rarytasów, nie tylko muzycznych!

muzyka płyty u2 pomysł na prezent