
NO TAK, MIAŁA BYĆ PREMIERA NOWEGO MATERIAŁU „BIAŁYCH PASKÓW”, A TYMCZASEM DOSTAJEMY ZESTAW ZGRANYCH KAWAŁKÓW W WERSJI „LIVE”. CO GORSZA, JEST TO ZAPIS TRASY SPRZED TRZECH LAT! MOŻNA BY POMYŚLEĆ, ŻE KTOŚ TU LECI W GUMY ZE SŁUCHACZEM SERWUJĄC KLASYCZNEGO ZAPYCHACZA. JEDNAK JUŻ PO PIERWSZYM PRZESŁUCHANIU SZYBCIUTKO PODKULAM OGON. PO WSTĘPNEJ NIECHĘCI NIE MA ŚLADU. SŁOWEM – POZAMIATANE! 28.04.10 WHITE Tekst: Łukasz Lembas STRIPES THE Under Great White Northern Lights

Wytłumaczenie jest tylko jedno: White Stripes w końcu brzmią tutaj tak jak zawsze powinni brzmieć! Cóż z tego, że duet z Detroit ma w dorobku 6 regularów ze studia rodem, skoro takiej pasji, tak urodziwego brudu na próżno tam szukać. Jasne, studio to studio.Są jednak zespoły, dla których scena jest prawdziwym żywiołem i White Stripes do takich należy bez zbędnego zająknięcia. Niech nikt się nie spodziewa błyskotliwej gry na gitarze, olśniewających przejść perkusyjnych czy w końcu pięknych wokaliz. Jest dokładnie odwrotnie i tym właśnie płyta urzeka od pierwszej do ostatniej nuty. Bezczelny rock’n’rollowy kopniak w modelowej wersji. Niepozorna dwójka, a hałasu robią co niemiara. Wciąż też nie mogę wyjść z podziwu, kiedy Jak White zawyje. Przecież tak już dzisiaj nikt nie śpiewa, a on dalej swoje. Jakbyśmy dalej mieli różowe lata 70.! Zresztą gitara zabarwiona brzmieniem starego przesteru dopełnia całości. Tak po prostu powinien brzmieć rock’n’roll. Jeśli ktoś twierdzi inaczej – na stos z nim, bo to znaczy że bluźni. Bez względu czy jest to iście punkowy „Black Math”, szlagier w białe paski – „Seven Nation Army” czy odkurzona perełka autorstwa... Dolly Parton – „Jolene”. Nic chyba lepiej nie odda czaru tej płyty, niż cytat z Rolling Stones: „It’s only rock’n’roll (But I like It)”!
| newsletter rss kontakt o nas | Copyright © fineLIFE |