Sri Lanka: raj utracony

Wróć do fineWAY


SRI LANKA RAJ UTRACONY Tekst i zdjęcia Piotr Welc 08.11.09


SRI LANKA Sri Lanka znaczy tyle co „olśniewający kraj”. Wyspa, która mogłaby być rajem na ziemi, od wielu lat jest wystawiana na ciężkie próby. Dwudziestoletnia wyniszczająca wojna domowa, zniszczenia po tsunami – cios oszalałej natury i gniew oceanu sprzed pięciu lat, który boli do tej pory. Kraj paradoksów: socjalistyczna republika, gdzie rządzi junta wojskowa. A nad wszystkim unosi się łagodny duch Buddy, który nigdy nie chciał być bogiem.Our Lord Budda - to istota oświecona; ktoś kto przebudził się ze stanu niewiedzy, wykroczył poza cierpienie ludzkiej egzystencji, posiadł najwyższą mądrość i zerwał z wszelkim przywiązaniem - długa droga przed nami…


SRI LANKA Ocean Indyjski zaprasza do zabawy – w małej zatoczce młodzi Syngalezi chętnie popisują się przed obiektywami nielicznych turystów – w nagrodę garść słodyczy, choć bardziej w cenie jest obowiązująca waluta trzeciego świata: łandolarsirsplis.


SRI LANKA Rzadko spotykany widok nad Morzem Bałtyckim. Ale nie na Sri Lance: na drodze, na targu, na cmentarzu i w świątyni – w końcu to święte krowy. Tym razem nad brzegiem Oceanu…


SRI LANKA …gdzie, jeśli masz szczęście, nad ranem, w piasku znajdziesz gniazda z jajami żółwi


SRI LANKA W drodze do serca wyspy - Kandy: 100 kilometrów, które pokonasz w 5 godzin w towarzystwie monotonnie pięknej zieleni. Trudno uwierzyć w to, że każdy z tych listków cejlońskiej herbaty kiedyś pochłonie wrzątek. I kto je zbiera? Głównie robotnicy tamilscy - zarzewie wielopokoleniowego konfliktu.


SRI LANKA Młodzi Syngalezi całujący się w ruinach holenderskiej twierdzy Galle. Liczne pary, sygnalizują kolorowymi parasolami swoją „nieobecność” przed słońcem i przed surowym obyczajem – buddyzm jest łagodny – ale nie aż tak.


SRI LANKA W drodze do szkoły, z pieśnią na ustach. Parasol to luksus, tak samo jak dobre klapki..


SRI LANKA Drżały mi ręce i nogi, gdy patrzyłem w oczy tego młodego mnicha, i zazdrościłem mu spokoju i tego, że on już WIE. Tak jakbym spotkał siebie trzydzieści lat temu. Zaczynam wierzyć w reinkarnację...


SRI LANKA Oni wiedzą, że my wiemy. Obcowanie z tradycją iż folklorem kosztuje: łandolarsirsplis. Tancerze i połykacze ognia na ulicach Kandy, w mieście sanktuarium, gdzie spoczywa Ząb Relikwia Naszego Pana Buddy.


SRI LANKA Odrobina cepelii dla westów – ludowe stroje i zachodnie pieniądze: nikt przecież nie wysiedziałby tak przez wiele godzin. Dlatego pokaz trwa 3 minuty. I tylko ocean jest prawdziwy.


SRI LANKA Codzienny rytuał na plaży: targi i nawoływania. Syngalezi oddzieleni magiczną i niewidoczna linią piasku od hotelowych turystów podchodzą tak blisko leżaków jak to tylko możliwe, oferując lokalne rękodzieło. Skądinąd piękne.


SRI LANKA Według nauk buddyzmu wszystkie czujące istoty podlegają samsarze (niekończącej się wędrówce), po śmierci, w zależności od nagromadzonej karmy, przechodzą na wyższy lub niższy poziom egzystencji. Nieodłącznym elementem samsary jest cierpienie. Co prawda życie na wyższych poziomach egzystencji jest szczęśliwe, jednak nawet tam nieuchronna jest śmierć i powrót na niższe poziomy. Stąd też jedynym sposobem na zakończenie cierpienia jest osiągnięcie nirwany.

welc podróże sri lanka